CSIN
← ANALIZYCSIN Team · 5 paź 2026

Turcja i Armenia na drodze do normalizacji w zmieniającym się Kaukazie

Po trzech dekadach zamkniętych granic i braku stosunków dyplomatycznych Ankara i Erywań stawiają ostrożne, ale realne kroki ku normalizacji. Konsekwencje mogą sięgnąć daleko poza relacje dwustronne i odczuje je cały Kaukaz Południowy.

Długo zamrożone relacje zaczynają tajać

Armenia i Turcja nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych od chwili, gdy Armenia odzyskała niepodległość. Granicę lądową Ankara zamknęła w 1993 roku, po tym jak armeńskie siły zajęły azerbejdżański rejon Kelbadżar - przypomina o tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji. Przez trzy dekady relacje te ciążyły pod kilkoma brzemionami: nierozwiązanej kwestii ludobójstwa Ormian, konfliktu o Górski Karabach oraz bliskiego sojuszu Ankary z Baku. Zwracają na to uwagę badania opublikowane przez PMC.

Mimo tej trudnej spuścizny obie stolice dają sygnały, że chcą się ruszyć z miejsca. Pod koniec 2025 roku prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że na początku 2026 roku Ankara podejmie wobec Armenii "pewne symboliczne kroki" - informowała o tym Agencja Anadolu. Premier Armenii Nikol Paszynian przyjął te słowa z uznaniem, ale od razu zaapelował o coś więcej niż symbole - o posunięcia "szersze i bardziej konkretne", jak podaje to samo źródło Agencji Anadolu.

Bezpośredni handel wraca po trzydziestu latach

Punktem zwrotnym okazał się maj 2026 roku. Turcja ogłosiła wtedy zakończenie procedur administracyjnych otwierających bezpośredni handel z Armenią, znosząc ograniczenie, które obowiązywało blisko trzydzieści lat. Opisuje to szczegółowo Future UAE. Przepisy weszły w życie 11 maja 2026 roku i zdjęły obowiązek przewożenia tureckich towarów do Armenii przez kraje trzecie.

To otwarcie ma wyraźny wymiar strategiczny. Badania Carnegie Endowment pokazują, że Turcja należy już do pięciu największych partnerów handlowych wielu państw Kaukazu Południowego i Azji Centralnej, a nawet Armenia zaczęła ją zaliczać do swoich istotnych partnerów gospodarczych. Normalizacja wymiany handlowej może więc stać się dźwignią szerszej integracji ekonomicznej w regionie.

Trójkąt Ankara - Baku - Erywań

Relacje Turcji z Azerbejdżanem pozostają głównym czynnikiem, który komplikuje każde zbliżenie z Armenią. Ankara od lat mocno wspiera Baku na arenie dyplomatycznej, akcentując integralność terytorialną Azerbejdżanu - dokumentuje to USC Dornsife. Każdy turecki ruch w stronę Erywania musi więc być starannie wyważony, żeby nie nadwerężyć osi Ankara - Baku.

Analiza Carnegie Endowment zwraca uwagę, że dotychczasowej dyplomacji między Ankarą, Baku i Erywaniem brakowało zdecydowania, bez którego o prawdziwym przełomie trudno mówić. Mimo to rząd Armenii wpisał normalizację - zarówno z Azerbejdżanem, jak i z Turcją - do programu na lata 2026-2031, co podaje Tasnim News Agency. Sygnał jest czytelny: Erywań traktuje oba tory jako powiązane, lecz możliwe do przejścia.

Tło geopolityczne: odwrót Rosji, uwaga Zachodu

Szerszym kontekstem rosnącej roli Turcji jest wyraźne osłabienie wpływów rosyjskich na Kaukazie Południowym. Analiza CATS Network wskazuje, że Moskwa musi dziś zabiegać u Ankary o ograniczanie dostępu Zachodu do regionu - a to najlepiej pokazuje, jak urosło jej pole manewru. Z kolei badania NEST Centre podkreślają, że Rosja, Iran i Turcja mierzą się tu z rosnącą konkurencją ze strony USA, UE i Chin.

Tę zmianę dostrzega Unia Europejska. Carnegie Endowment Strategic Europe przekonuje, że Turcja znów stała się kluczowym graczem w europejskich debatach o bezpieczeństwie, a jej pozycja w NATO, na Morzu Czarnym i zaangażowanie w sprawę Ukrainy czynią ją niezbędną dla strategii UE na Kaukazie. Kolejny, amerykański wątek dokłada projekt TRIPP (Trump Route for International Peace and Prosperity), nad którym Armenia i Stany Zjednoczone mają pracować wspólnie. Paszynian spodziewa się ruszenia prac w terenie - prawdopodobnie od budowy linii kolejowej - w drugiej połowie 2026 roku, jak podaje Agencja Anadolu.

Normalizacja jako priorytet armeńskiej dyplomacji

Paszynian nazwał normalizację stosunków z Turcją jednym z filarów polityki zagranicznej Erywania - informuje o tym Turkish Minute. To część szerszej reorientacji Armenii, która po konfliktach karabaskich z 2020 i 2023 roku chce zmniejszyć zależność od Rosji i poszerzyć grono partnerów zewnętrznych.

Brookings Institution opisuje obecność Turcji na Kaukazie Południowym jako szansę na "miękki regionalizm" - model integracji oparty na więziach gospodarczych i dialogu, a nie na twardych gwarancjach bezpieczeństwa. Czy dzisiejszy impuls doprowadzi do pełnej normalizacji dyplomatycznej, łącznie z ponownym otwarciem granicy lądowej, wciąż nie wiadomo. Pewne jest jednak, że w połowie 2026 roku perspektywa wygląda korzystniej niż kiedykolwiek przez ostatnie trzy dekady.

Najważniejsze wnioski

  • Turcja i Armenia nie utrzymują formalnych stosunków dyplomatycznych, a granica lądowa jest zamknięta od 1993 roku. Mimo to pod koniec 2025 i w 2026 roku obie strony sygnalizowały gotowość do kroków normalizacyjnych, o czym pisze Agencja Anadolu.

  • Bezpośredni handel między Turcją a Armenią ruszył w maju 2026 roku po trzech dekadach ograniczeń. Future UAE opisuje to jako przełom w relacjach dwustronnych.

  • Balansowanie Turcji między Armenią a Azerbejdżanem pozostaje głównym wyzwaniem dyplomatycznym, a Carnegie Endowment zwraca uwagę na brak zdecydowanych działań.

  • Słabnące wpływy Rosji na Kaukazie Południowym podniosły strategiczne znaczenie Turcji - analizują to CATS Network i NEST Centre.

  • Armenia wpisała normalizację z Turcją do programu rządowego na lata 2026-2031, co podaje Tasnim News Agency, traktując ją jako cel długoterminowy.

Opracowane przez zespół CSIN. Każda teza ma link do źródła. Opublikowano 5 paź 2026